Emocje władzy i jej usłużnych kontra argumenty

2020-06-19

Burmistrz: Długi lokatorów wobec miasta sięgają już 1,4 mln zł.

Raport o stanie Gminy miasto Lubartów za 2018: na dzień 31 grudnia 2018 r. zaległości w opłatach za mieszkania będące w zasobie gminy wyniosły łącznie 640 199,33 zł i dotyczyły 120 mieszkań.

Raport o stanie Gminy miasto Lubartów za 2019: Na dzień 31 grudnia 2019 r. zaległości w opłatach za mieszkania będące w zasobie gminy wyniosły łącznie 688 247,73 zł i dotyczyły 120 mieszkań.

To ile?

fot. https://expressbydgoski.pl/kontenerowe-miasteczko-na-siernieczku-kosztowalo-dwa-miliony-od-grubo-ponad-roku-straszy-pustka/ar/10834742

 

Nie po raz pierwszy miejska gazeta władzy mówi półgębkiem, prezentując wyraźnie, jedynie głos władzy. Być może to emocje, bo wiadomo – kryzys na horyzoncie, a żyć z czegoś trzeba. Spokojnie, każda władza lubi użytecznych, nawet jeśli mówiła przedtem, że może by…, dobrze by było zlikwidować, to zapotrzebowanie na cukier ma okresowo każdy.      

O co chodzi? O kontenery, które dla miejskiej władzy mogą spełniać funkcje mieszkań socjalnych, albo pomieszczeń tymczasowych. Nie do końca jest jasne, czego wreszcie, bo raz to raz to słychać. I ile to ten „tymczas”?

Raz ma to być mieszkanie dla dłużników, raz dla uciążliwych lokatorów, raz dlatego, że ludzie czekają na mieszkania socjalne/komunalne, a ich brakuje. Jeśli chodzi o „lokale tymczasowe”, to umowa na wynajem takiego „cuda” może być zawarta do 6 miesięcy, jeśli sąd nie orzekł o prawie do lokalu socjalnego lub zamiennego. Czyli, jeśli kontener ma być traktowany jako lokal socjalny, to w razie eksmisji taki człowiek przejdzie z kontenera do kontenera? A po sześciu miesiącach tej tymczasowości ten człowiek, bądź rodzina, pójdzie, gdzie oczy poniosą. No, ale już nam nie będzie wisiał w ewidencji.

Jeśli  to ma być lokal socjalny, taki ładny, amerykański i ze wszystkim, to dobrze byłoby zdać sobie sprawę z tego, że nie będzie podłączony do miejskiej sieci ciepłowniczej. Jak wygląda ogrzewanie prądem w kontenerach przekonała się Bydgoszcz. Ludzie wpadali w spiralę zadłużenia jeszcze bardziej. Nie spłacali zaległości, płacili za prąd. Czasem i to nie wystarczało, więc próbowali oszczędzać. Do czego to prowadziło? Do zawilgocenia, grzybienia, a więc w efekcie – niszczenia kontenerów. Pat. Miasto przyznawało dodatkowe zasiłki na ogrzewanie. Gdzie w tym sens? W pokazaniu, że coś się robi?

To robienie, to odkopywanie w jednym miejscu i zakopywanie w drugim.

 

Burmistrz przywołuje Program Gospodarowania Mieszkaniowym Zasobem Gminy Miasto Lubartów na lata 2018 – 2022. My też: wydatki inwestycyjne dotyczące mieszkalnictwa finansowane będą z budżetu Gminy, w tym ze środków uzyskanych ze sprzedaży lokali i nieruchomości, z kredytów lub przy wykorzystaniu dofinansowania z funduszy zewnętrznych(...)

Tu uwaga – planujemy co roku sprzedawać od 2018 do 2022 po 10 mieszkań miejskich.

Planowane inwestycje;

a) zakup i przebudowa budynków mieszkalnych jedno i wielorodzinnych lub innych np. usługowych i przebudowa ich na lokale mieszkalne, adaptacja obiektów własnych oraz zakup lokali mieszkalnych,

b) zakłada się, że finansowanie nastąpi ze środków własnych i ze środków uzyskanych z budżetu

państwa (z BGK) na podstawie ustawy z dnia 8 grudnia 2006r. o finansowym wsparciu tworzenia lokali socjalnych, mieszkań chronionych, noclegowni i domów dla bezdomnych,

c) ponadto wykorzystując możliwości zamiany mieszkań można w istniejących zasobach wydzielić pomieszczenia tymczasowe.

Dobrze jest też wiedzieć, że tymczasowy obiekt budowlany nie jest tym samym, co lokal tymczasowy.

Mając na uwadze rodzaje obiektów budowlanych wymienionych w art. 3 pkt 1 ustawy Prawo budowlane oraz ich cechy charakterystyczne, w mojej ocenie tymczasowe pomieszczenie, o którym mowa w ustawie o ochronie praw lokatorów, może być usytuowane jedynie w budynku. Co można przeczytać w odpowiedzi podsekretarza stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej — z upoważnienia ministra — na interpelację nr 1391 w sprawie pomieszczeń tymczasowych określonych w art. 2 ust. 1 pkt 5a ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego w 2012 roku.

Według art. 3 pkt. 2 Prawa Budowlanego budynkiem jest obiekt budowlany, który jest trwale związany z gruntem, wydzielony za pomocą przegród budowlanych oraz posiadający fundamenty i dach. W każdym przypadku, gdy sąd orzeknie o uprawnieniu do lokalu socjalnego, eksmitowany nie może być w świetle obowiązujących przepisów umieszczony w obiekcie kontenerowym – stwierdza mecenas Katarzyna Rychtanek, która na zlecenie poznańskiego Amnesty International sporządziła opinię prawną dotyczącą powstawania osiedli kontenerowych.

 

Emocje? W ogóle nie mówimy tu o stygmatyzowaniu osób, rodzin, dzieci. To jest oczywiste.

Fakty. Fakty są takie, że w Lubartowie rośnie sprzedaż alkoholu. To zapewne nie pomaga sytuacji finansowej rodzin. Ale zaraz… że dłużnicy to patologia, co to ja na nią nie będę płacił itd., czyli wybrane komentarze.

<społecznik> niech oddaje część swojego wynagrodzenia na zapłacenie czynszu takiej rodziny. Skończyłyby się od razu protesty, bowiem nic tak nie otwiera oczu socjalistom jak to, że trzeba dać swoje pieniądze komuś. A jak wiadomo najłatwiej wyciągać ręce po cudze pieniądze.

Zasada sprawiedliwości społecznej wymaga, żeby zapewnić ludziom – każdemu – minimalny poziom egzystencji.

Dlatego płacimy podatki, z których pieniądze są przeznaczane np. na pomoc społeczną, lub na inne – nas osobiście niedotyczące – potrzeby. Dlatego warto zdać sobie sprawę z tego, że owszem, płacimy, tylko niektórzy mają jakieś dziwne oczekiwania, żeby wydawać te ich pieniądze racjonalniej.

Dłużnikiem może być osoba, która dług po prostu odziedziczyła. Może to być także ktoś, kto ma skomplikowaną sytuację rodzinną, opiekuje się osobą chorą, niewiele zarabia i sam jest chory. Musi więc każdego miesiąca decydować o tym, czy wydać na żywność i leki, które pozwalają mu pracować na tyle, żeby mieć co jeść i móc pracować. Może to być żona/mąż osoby uzależnionej, który utrzymuje ją/jego, siebie i dzieci. Ile ludzi, tyle historii. A odsetki ciągle rosną, jak w kredycie.

W innym komentarzu czytamy, że „pomoc socjalna powinna mobilizować do zmiany swojego podejścia i statusu”. Zgoda. A jeśli tak nie jest, to coś nie działa. I niekoniecznie u tego mobilizowanego.

Wracając do naszych statystyk – wydajemy pół miliona na przeciwdziałanie alkoholizmowi i narkomanii. Liczba uzależnionych spada, czy rośnie? Może te pieniądze, zamiast na <wstaw dowolne, na co dotąd>, moglibyśmy wydać na Centrum Inicjatyw Społecznych, gdzie ludzie mogliby na siebie zarabiać? 200 000 może na wkład do wybudowania bloku mieszkań komunalnych?

 

Możemy sobie poczytać w licznych publikacjach, że klasę średnią od bezdomności dzielą trzy raty czynszu lub kredytu. Zachorujesz, stracisz pracę, inna sytuacja. No trudno, mogłeś to przewidzieć. Dostajesz 80% pensji i to dla ciebie za mało? Och, trzeba było oszczędzać, a w ogóle jak ci nie pasuje to zmień pracę. Ale, że co, że nie możesz? Zwolnili cię i nie możesz od kilku miesięcy znaleźć pracy? No to leń jesteś przecież, dla chcącego i tak dalej. Najwyżej dzieciak kumpli straci. Gospodarka długo będzie wychodzić z kryzysu, bo to są naczynia połączone. Za to i na to – z tytułu tarcz jeden, dwa, trzy, osiem – będziemy płacić swoimi podatkami. Tak, ci zarabiający najmniej też. Wzrostem cen. I tak dalej. Ten, który wczoraj miał ciężko, jutro będzie miał tak samo ciężko, albo gorzej, bo ceny idą w górę. Ale będzie wspomagał swoimi daninami państwo, które da pieniądze tym, którzy stracili pracę w dobrym momencie. Jak ktoś ją stracił miesiąc wcześniej, to sorry, sam sobie jest winien. Bo nierób. Ten plebs z minimalną krajową jeszcze w dodatku dotuje miasto, bo wraca część z jego PIT-u. Ta, którą dopłaci do oświaty, pomocy społecznej, czy inwestycji. Czy to znaczy, że można sobie nie płacić za mieszkanie? No nie. Chodzi tylko o to, żeby znaleźć rozwiązanie i z dużą dozą wrażliwości społecznej i efektywne.

Bo każdy może znaleźć się w tym miejscu. No chyba, że ma zaplecze. Potocznie to się nazywa karuzela stanowisk.

I na koniec zaskakująca konkluzja, że trzeba nie używać słowa kontener, bo źle się kojarzy. Tak, dlatego to się nazywa stygmatyzacja. Można zacytować Szekspira o róży, ale można też innego człowieka o perfumerii. Co kto woli.

Wspieramy Lubelską Akcję Lokatorską. Ty też możesz podpisać petycję przeciwko kontenerom.